Dobra wiem, że mało Was to interesuje, ale Janne zdobył KOLEJNĄ Kryształową Kulę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Tyak, dziś sezon w skokach narciarskich się skończył [niestety] i skończył się do tego tragicznie ponieważ Ahonen w drugim skoku upadł ;__;. Mimo, iż nasz kochany komentator Szaranowicz już wrożył mu śmierć i wygłaszał mowę żałobną Janni żyje i ma się dobrze :D i czekam już z niecierpliwością na kolejny sezon i kolejny sukcesy Finiaczków :D

planica0018_s.jpg
Tak poza tym, to byłam na tygodniowej wycieczce za granicą _^_. Ale nic o tym nie napiszę, bo mi się zwyczajnie nie chcę. Powiem tylko, że Basety z domieszką Żubra i o charakterze Węgorza [oraz ostatnio z Inteligencją Szczura] wymiatają i władają światem :)) i wszyscy kochają przystojnych facetów wyglądających jak Janne Ahonen, co sobie jeżdżą metrem w Paryżu :P. Przepraszam za chaos, który panuje w tej notce, ale jestem za bardzo podekscytowana Kryształową Kulą, żeby normalnie funkcjonować
Love you all :*
Kati