vampire-tiger blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

Dobra wiem, że mało Was to interesuje, ale Janne zdobył KOLEJNĄ Kryształową Kulę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Tyak, dziś sezon w skokach narciarskich się skończył [niestety] i skończył się do tego tragicznie ponieważ Ahonen w drugim skoku upadł ;__;. Mimo, iż nasz kochany komentator Szaranowicz już wrożył mu śmierć i wygłaszał mowę żałobną Janni żyje i ma się dobrze :D i czekam już z niecierpliwością na kolejny sezon i kolejny sukcesy Finiaczków :D

planica0018_s.jpg
Tak poza tym, to byłam na tygodniowej wycieczce za granicą _^_. Ale nic o tym nie napiszę, bo mi się zwyczajnie nie chcę. Powiem tylko, że Basety z domieszką Żubra i o charakterze Węgorza [oraz ostatnio z Inteligencją Szczura] wymiatają i władają światem :)) i wszyscy kochają przystojnych facetów wyglądających jak Janne Ahonen, co sobie jeżdżą metrem w Paryżu :P. Przepraszam za chaos, który panuje w tej notce, ale jestem za bardzo podekscytowana Kryształową Kulą, żeby normalnie funkcjonować
Love you all :*
Kati

ElO Ziomy XD! [o mój boshe staczam się __^__]. Jak obiecałam pojawia się nowa notka i komunikat dla molestujących mnie [b]Marimonów[/b]: LINKI JESZCZE NIE NAPRAWIONE XP.
Więc coż się tam u mnie dzieję. Tradycyjnie nic :P. W piątek mam przegląd teatralny i razem z resztą koła teatralnego wystawiamy spektakl, którego tytułu nie znam. _^_ W każdym bądź razie występuję tam w roli guru sekty! XD [idealna rola dla Katibączka co nie? :P]. Pomijam fakt, iż aktualnie, ze względu na przeziębienie, mówię jak wysłannik piekła [ah ta chrypka XD], to mało ważne :P. Dzisiejszy dzień upłynął mi pod pytanie „Jaka jest szansa, żeby glaniasta związała się z jakimś cudownym kibolem O_O?” Nie wiem co mi przyszło do głowy, ale kibole są cudowni O_O. [Że niby się staczam jeszcze bardziej? XD Mało ważne :P]. Z rzeczy bardziej idiotycznych niż ja XD: wczoraj były Walentynki __^__! Kanyusia obdarowała mnie wzruszającą Walentynką z napisanym przez nią wierszykiem, który jest absolutnym hitem poezji XP. A Sylvik dała mi Walentynku z takim fajnym sianem XD. Całe dzień zakochanych uwięczyłam kartką, która wykonałam na niemieckim w Empiku, na której znalazły się słowa: [b]Walentynki na Stryczek[/b]. I wcale nie jestem okrutna XP.
[Ah, jezeli kogos to interesuje to AO wygrał Marat, który ma mało sexownego trenara, za którym szaleje Kanya :P]
Jednak najciekawszym wydarzeniem ostatnich dni są dwa wydarzenia __O__ [czy ja powinnam sie leczyć? O_O].
W sobotę byłysmy z Kanyą na polu. Tak dobrze widzicie: na POLU. Gdzie Kanya chciała poczuć się wolnym psem i biegała jak nawiedzona aportując mi, obsikany zapewne, patyk. Specjalnie dla Kanyi hasło dnia: Wolność Basetom!! XD
W niedzielę wybrałam się równiez z Kanyą :P na charytatywny koncert muzyki latynoskiej w Filharmonii Białostockiej. Na pierwszy rzut oka można by powiedziec, że byłysmy jednyny osobami przed 40-stką, ale ta perspektywa była i tak lepsza po tym jak to przed nami rozsiadła sie jakas nawiedzona dziewucha udająca przez cąły koncert, ze wybija rytm klaszcząc XP.
Dobra dość tego dobrego :P Co tam będe się rozpisywać: Kocham Was Wszystkich i w ogóle. XP Pozdrowiam wszystkie nawiedzone ziomy i nieziome __^__.
[i]niecałkiem zdrowa Kati[/i]

Maiu! XD

29 komentarzy

Dzięki życzliwości Ver blog powraca! Po prawie pół roku nieobecności :). Mam nadzieję, że tęskniliście :). Powiem szczerze, że nie mam pojęcia co pisać XP. [Wiem, że musze poprawić linki bo są nieaktualne :)] Wydarzyło się zdecydowanie za dużo, ale postaram się to jakoś nadrobić. Najważniejsze to to, ze teraz mam ferie __^__, że jutro o 9:30 na EuroSporcie Marat Safin ma wgrać w finale AO z Hewittem [tak Kanya pamiętam, żeby nagrać:P], że obejrzałam sobie razem z Alińką i Kanyą [buźka dla obu :*] PŚ w Zakopcu :P iże Sroar nadal nie przeszedł mutacji XD. Jak widać z notki jestem nadal porąbana więc ze stanem mojego umysłu niewiele się zmieniło :P. Jeszcze raz wielkie dzięki Ver :* za wielką niespodziankę jaką mi dzisiaj sprawiła :*** Lof ju all :** I w najbliższym czasie napiszę nową notkę ! Seria XD !
Kati

2 lata :)

13 komentarzy

No cóż ja mówi tytuł :) Dziś blog kończy 2 lata.Ja nadal nie zdaje sobie z tego sprawy ze juz tak stary jest :P, ze ja jestem tak stara i ze moje internetowe znajomości trwaja tak długo :). Przez te dwa lata przewinęło sie przez bloga ponad 10 layoutów :) [planujemy z Ver małą zmianę za kilka dni :P... ja już projekt skończyłam :)], przetoczyło sie kilkadziesiąt lub kilkaset :P komentarzy i kilkadziesiąt notek :). Byliście świadkami moich wzlotów, upadków i głupawek XD. I pomimo tych dóch lat nie mam zamiaru zamykać bloga :). Chcę żeby funkcjonował pod ta samą nazwą, ponieważ ona przypomina mi pewną osobę, do której panicznie się bałam odezwać a skończyło się na tym, że dałam jej plastikowego koto w Pizza Hut ^^. W czasie tych dóch lat miałam kilka innych blogów, ale mimo to, tylko moja mała internetowa stolica przetrwała to wszystko i mam nadzieję, że doczeka 3. urodzin :D. Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie, za komentarze, za to, że razem ze mna współtworzycie mój mały dziennik internetowy, który pokochałam przez te dwa lata. Mam nadziję, że nadal będziecie ze mną i nie pozwolicie mi go zamknąć.
Pozdrawiam wszystkich, którzy kiedykolwiek odwiedzili tego bloga, bo teraz jesteście częścią mojej historii :) Całuski :* i do nowego lay’a :)
Kati

Uhuhuhu mało ponad 2 tygodnie a ja juz nowa notke piszę… dziecko się nudzi jak widac :P… po pierwsze chciałabym serdecznie podziękować Livciakowi za jakże błyskotliwe skompromitowanie kochanego pana dyrektora w komentarzach :P [kłamiesz kobieto! :P]… hmm w ciągu tych ostatnich dwóch tygodni przybyło mi wiele niespodziewanych rzeczy :P… np. „Wampir Armand” Anne Rice który okazał sie, po głębszym przegladzie treści z Ame, moim męzem ^^ ach te oczęta :P i od razu po lekturze tej ksiązki trzeba go przywoływac do porządku po jego burzliwej przeszłości z aktualnym Ame :P [Mariusem] ci męzczyźni… co za szaleńcy :P… przybył mi rownież jeden Oliver Kahn na rózowej smyczy więcej :P [FiFka ah te badyle :PP]… o i jeszcze jeden szczegół doszła mi 3 rodzeństwa jeden starszy brat i 2 młodsze siostry :PP mianowicie Snedek, który chcę spac pod moim łozkiem bo więcej miejsca nie ma i czytac moje Cosmo ><”" [zboczek jeden] i Kill’y z Loopuśką które nocują w kartonie po odkurzaczu :PP takze zycie rodzinne mam teraz barwne __^__… a zajmuje sie ostatnio robieniem capsów z Live in Texas [to moje główne zajecie nie wiem czemu :P] i adminowaniem forum gdzie jestem niesamowicie kochana [tez nie wiem czemu :P]. Jak widać moje zycie jest strasznie nudne gdyby nie kilka osób [które postaram się wypisac w pozdrowieniach :P] w tym moje nowe kochanie Karolajna, ktora juz uwielbiam nad życie :*** i moje Feministyczne Stowarzyszenie Radosnego Jajnika, pewnie bym sie załamała ;___;… pociesza mnie mysl o ukochanym Gdańsku i ukochanym morzu :))…o telefonach do Adelki i Kaci które mecza sie teraz z trenerem sadysta na żaglach :P… o mojej grupce szaleńców na GG i o Stowarzyszenie Amatorek Badyli z siedzibą w Fundacji Darmowego Szturchania oj tyle rzeczy sie narobiło i tak jakos mi nieskładnie sie pisze że lepiej skończe te debilna notke bo jeszcze ktoś mnie oskarży o pogwałcenie zasad jezyka polskiego :))… kocham Was a wszczególnosci :P : Ame, Zellas, Vercie :*, Ami, Adunię, Kaciunię, Kaniusię, mimo oszczerstw Livkę :P, Mari a teraz gromade z forum kolejnosć przypadkowa :P : Thinga, Karolajne, Myśkę, Czaszczi, Green :D, FiFkunię, Lopoośkę, Kill’y, Snedziaczka [moj mały zboczus XD], Barta, Jacatego [mimo wszystkieog co miz zrobiłes :P], Cichą :), Evana i jak kogoś zapomniałam to przykro mi :P… boshe pozdrowień wiecej niz samej notki wybaczcie mi ten rozgardiasz :PP…
Kati

Witam Was spowrotem razem z odrodzeniem lay’a Ice People… w tej opraiwe czuje się najlepiej i taka juz zostanie dopóki nie zmieni mi sie widzimisie :P… nie pisałam przed ponad miesiąc… to mało jak na mnie :)… jak można się domyśleć z najważniejszy rzeczy to rok szkolny w końcu odszedł w zapomnienie [[jasne za dwa miesiące czeka mnie kolejny __^__ tyle że gorszy :P]… otrzymanie swiadectwa od naszego supersexownego dyrektora było samą przyjemnością :P… ale nie… nie będę Wam sie zwierzać z moich zboczeń bo mi sie w notce nie zmiesci XD… więc nie myślmy o przeszłości, ktorej tak bardzo nie chce mi się opisywać i żyjmy chwilą aktualną czyli wakacjami… mimo iz lato to moja znienawidzona pora roku ==”"… jedynym plusem jest to, że wczoraj padało i można sobie było troche pospacerować :)… tak ja wiem, że jestem zmutowana ale to nie zmieni mojego podejścia i nadal nie cierpię słońca :PP… co do moich planów na wakacje… nie mam żadnych… może ewentualnie pojade do Ver kiedy ona sie wykręci ze wszystkich wycieczek… może ale to też ewentualnie pojadę do Berlina… mamuśka cos o tym napomknęła że pogada z ojcem… a tak to na „może” sie skończy… a właśnie może pojade nad morze? :P… o to by było piękne XD… teraz inna ważna wiadomośc Kania w końcu ma neta! chociaz sama nie wiem czy to dobrze bo ja prawie ogłuchłam dowiadując się otym przez telefon oczywiście [czyt. AAAA! AAA!AAAA! mam neta neta neta!!!] dobry boże jakby pierwszy raz go miała :P… myślę, że ta notka jest na tyle niepoważna i bezsensu że juz ją skończę… pozdrawiam Was i cierpliwosći do następnej notki… która pojawi sie kiedyś… w dalekiej nieznanej przyszłości, na którą dane nam czekać…
Kati

W końcu nowa notka… stwierdziłam że trzeba coś ruszyć z tym blogiem… zastanawiam się czy nie wrócić do lay’a Ice People… hmm… chyba tak zrobię… przez dwa miesiące wydarzyło się sporo co wcale nie znaczy że sie tym podzielę na blogu… główną atrakcją był jednak wyjazd do Niemiec… tak tak dorwałam sie do mojego upragnionego Berlina… oczywiście sie popłakałam… to normalne, bo specjalnie wyjeżdżać mi sie nie chciała od moich cudnych deutschlandów =]… poza tym ostatnio regularnie odbywam z Kanią urokliwe spacerki po parku =pp… naturalnie nie szczędzimy uszczypliwych uwag wszystkim cudownym parkom [tak jest komplex jędzowatej, samotnej nastolatki sie odzywa] naszą uwagę za to zwrócili cudowni emeryci, ktorzy prowadzą niesamowicie interesujące spekulacje na temat wysokości ich merytur ==… z innych niezmiernie ważynych rzeczy: pogodziłam się z AME! tak tak jesteśmy znów w kulminacyjnych stounkach == przynajmniej byłyśmy ale znowu jakos nie mam nastroju na neta… eh… ostatnio często dopada mnie podły nastrój i melancholia… wiosna? może tak… ja jestem raczej „zimowym człowiekiem” nie przepadam za słońcem… na szczęscie ostatnio trochę padało… czasem nie wiem czemu płaczę… nie po co jestem i dlaczego robię to co robię… ratuje mnie to że jestem nadal optymistką i że otaczają mnie ludzie ktlorzy potrafią pocieszać… krótka notka… ale cósh może będę pisać częściej… pozdrowienia osobom, które wiedzą jakiego rodzaju pocieszenia i ciepła potrzbuję :** : Kaniusi… Kaci… Adeli… Ami… Ver… Ame… jesteście tak kochane że czasem trudno mi uwierzyc ze Was spotkałam… :*
Kati

nyo… a Adelka 5 marca miała urodzinyyy… o jesuniu XDD… więc 6 marca w sobotę impreza… zapowiadało się nieźle… razem z Kasiakiem Kaniusią i Sylwią [orazczęściowo Moniką XD] złozyłysmy sie na prazent… kupiłysmy Adelce płyte Kultu i bordowe super sexowny stringi XPPP…no doczepke poszła z nami Klaudia która znowóż kupowała Adeli mascara razem ze swoim uroczy half-chłopakiem Michasiem [który na nasz widok od razu przytulił sie do Klaudii __^__ nie dziwie mu się]. Kania dostała spazmatycznego napadu porównywalności długości penisa do długości nosa ^^”"” do tej pory jej to nie przeszło [txt na dzien chłopca " i żeby wam duże nosy rosły" lol]. Dojechałysmy do Adeli o 14:11 khem a impreza zaczynała sie o 17 więc połtorej godzony przesiedziałyśmy na przystanku ________o_________ W koncu zdecydowałysmy się wkroczyc do akcji. Z nabytego różowego papieru toaletowego Sylwia stworzyła wielkiego penisa który był główną [jesli nie jedyną __^__] rozrywką imprezy. Główną muzyką była niestety disco – polo khem khem __^___ płyty Kasiaka rządzą! XDD co było głównym powodem zamykania przez Adelę wszystkich okien ‚bo nie daj boże sąsiedzi usłyszą :P’ Następnie przyszła Klaudia prawie zapłakana bo Michaś nistety nie mógł jej towarzyszyć… dla poprawy humoru poszła pod sklep do jakiegos żula i kupiła alkohol XDD… wypiłyśmy trochę… Kasiak wychlał moja wódkę z colą ==… stwierdziłam że Warka to najgorsze piwo na świecie nalewka domowa Adeli to cudo ^^ jako jedyne potencjalnie trzeźwe byłysmy ja z Kaniusią i Kasia C. Adela była absolutnie pijana [cyt. "Jestem suką! Suką!"] Kasiak tesh… poza tym ta druga zatruła się alkoholem [chociaż ciągle wychodzi z założenie że nie ;P] Klaudia założyła prywatne AA i biegała z mokrym ręcznikiem bijąc nim pijane po twarzach __^__ ja i Kania wietrzyłysmy dom i myłysmy szklanki śmierdzące wódką XPP… potem zadzwoniła mama Adeli [cyt. 'tak? tak tu Kasia... nie Adela jest w toalecie' ;P;P] i mamusia miała zadzwonic później [cyt. Adela " szy ja mufie fyraśnieee??? ;p]kiedy mamusia zatelefonowała po raz kolejny imitowałysmy dobnrą zabawę [cyt. "Kania Kania Kania Kania! Kania: uuu" Kania naturalnie leżała jak zdechła na kanapie ;P] wszystko ułożyło sie dobrze i z Kanią oglądałyśmy skoki drużynowe w Lahti po pierwszym skoku Sroara Norwegia wyszła na prowadzenia [ a powinna Finlandia ;p:p:P] i emocje mi puściły więc delikatnie mówiąc jebnęłam w telewizor pilotem… z pilota mało co zostało… skleiłysmy go kropelka i nadal działa XDD… a potem był koniec imprezy… XDD piekny urodziny…
z innych niezmiernie waznych rzeczy to Janne zdobył Kryształową Kulę XDD mój Kiteczeeeekkk Gratulejszyns

finale_oslo_hn_ahonen_gesamt_wc3.jpg
pozdrawiam Was sLoneczka moje śliczne [Kaniu niech Polo będzie z Toba XDD]
Kati XD

nawiązując do ostatniej notki XDD… jednak postanowiłysmy obejrzec tego Ostatniego Samuraja i co?? i co?? okazało sie ze jush zdjęli go z kina ___^___ nyoo wiec poszłysmy w dawnym składzie [czyt. Kania Livka Adela Kociak i ja XD] na Looney Tunes znouw w akcji __^__ [Daffy: Gardzę Tobą!] przeuroczy film nie ma co XDD… była to sobota 21. lutego khem… Sroar [czyt. Roar Ljoekelsoey == czy jak mu tam] wygrywa zawody w Lotach ["Jestem mistrzem swiata w lotach i nikt mi tego nieodbierze" gówno prawda==] ja i Kania jakos t przezyłysmy… nastepny dzien 22. luty… niedziela… Loty grupowo… kto wygrywa? no kto? Norwegia! przez kogo == oczywiscie przez nasz wrzód na dupie SROARA!!!!… ja i Kania staramy sie nie wpadac w histerię… miejmy nadzieje ze dzisiejszym zawody w Salt Lake City czy jak to sie tam piszę będą bardziej pomyslne dla Finów z Ahonenikiem na czele XDDD a z rzeczy mniej waznych ==… do naszej klasy doszła nowa kolezanka Dorotka która rzuca w ludzi pomaranczami czego Kociak jest najlepshym przykładem ==… nasza kochana wycha Pogo powiedziała Emili która siedzi ze mna w ławce ze ta ma usiąść z Dorotka == i tak zostałam na lodzie == cholera jasna!! Pogo co za babsztyl == pominmy to jednak… i przejdzmy to kultowej czescie programu!!! w czwartek nasza zrabana klasa pojechała naaaaaaa KULIG !!!!! jakie to piekne XD trasa Białystok – Jurowce – Białystok XP w czasie jazdy saniami naturalnie spiewałysmy z dziwczynami obciachowe piosenki w stylu „gdzie strumyk plynie z wolna” „do boju do boju dizs polska gora jest” nyo i oczywiscie najbardziej ambitne na taka okazje piosenki disco-polo ;p;p po dojeździe mielismy pseudo ognisko… pieczenie kiełbasek itp XP… ja i Kania nie byłsymy głodne wiec załozyłysmy na siebie plastikowe rogi reniferow i zrobiłysmy sobiewalki reniferow któe zakonczyly sie remisem nastepnie probowałysmy zrobic bałwanka wudu Sroara zeby nie wygral konkursy ale nasi genialni koledzy vel pokeziomy rozwalili go nam wiec zaczela sie walka na sniezki gdzie Kania wyszła z niej cała mokra… ja cała mokra 4/5 dziewczyn całe mokre no a Adela oczywiscie sucha bo ona nie gra w takie bestialskie zabawy XDD ale w koncu i jej sie dostała… Kociak była tak przemoczona ze jak podstawiła tyłek zeby wysuszyc przy ognisku to zaczął jej parowac XD… moja kiełbaski zostały oddane dla psów ale Kania sie ze mna podzieliła swoimi… ostatnio atrakcja był mój bilet autobusowy doszczetnie zmolestowamny przez Fieda i Gudal [który mnie asekurował na saniach i doszłam do wniosku ze jest miekki i miły w dotyku XD Gudal Kania!! nie MAŁY Gudal tylko Gudal ;P!] to by było na tyle XD… teraz czekam z niecierpliwości.a az janne moje pieknosci złote wygra dzisiejsze zawody XDD niedługo postaram sie napisac nowa notke [czyt. za miesiac XDD] pozdrawiam wszystkich których mam pozdrowic i całuje tam gdzie lubia najbadziej XDD
Katja vel Kati XD crazy girl XP

nyo i dzisiaj Janne piekności z kota wygrał zawody w Willingen byardzo siem ciesze ;___;… prawie poryczałam się ze szcześcia… i jak widac Ver moje drugie kochanie [XP] zrobiła mi layek z Ahonenikiem ślicznym ;p i w ogóle bardzo happy jestem mimo że sa walentynki co znaczy ze mozna cholery z nieszczęsliwosci dostac ==… albo pobawic sie w BI jak ja i dziewczyny XP… razem z Kaniusią… Livką… Kacią i Adelką [której super sexowny tatus ma dzisiaj urodzinki ;**] wybrałyśmy się do kina na fil „Ostatni samuraj” !! XP i tu zaczęły się problemy ;p;p… miałysmy sprawdzone informacje z pewnego khem khem serwisu netowego nie bede obrazac tutaj ! ze seans zaczyna sie o 10:30 ale serwis ten blefował bo seans pierwszy był o 15:00 arghh… i wylądowałysmy na 85 min. na „Moj brat niedźwiedź” oczywiscie Adela sie poryczała ==… a Kania przez cały seans mruczała pod nosem ze mogła ogladac Toma Cruis’a [czy jak tam to sie pisze ==] a nie niedźwiedzia ;p vel Bartosza Obuchowicza… po seansie Adelka Livka i Kacia chciały wypic piwo ale w koncu ja i Kania przekonałysmy je [my dwie oczywiscie abstynentki ;p] ze lepiej wesprzec korporacje i poszłysmy do McDonalda ^^”"… nyo i wróciłysmy do domku… heh i tu Janne mi przed nosem wygrywa XDDD jaki piekny dzien ;___;
kocham Was wszystkich kicie :***
Katiii ^^ Veryy happyyyy XDD


  • RSS