vampire-tiger blog

Twój nowy blog

zaraz Zakopaneee… Zakopaneeee… Kaniaa? dlaczego nas tam do choleryyy nie maaa!!!??? no nic przezyję to przezyję pod warunkiem ze w przyszłym roku pojedziemy i zmolestujemy paru skoczkow =P… wedle moich i Kani planow wybieramy sie z namiotami pod wielką Krokiew i likwidujemy nasze ksiazeczki ubezpieczeniowe z kasą aby nastepnie porwac Aho i Morgiego =P=P jakie to romantyczne =P no i obieciałam Kaniusi ze napissze jej urocze opowiadanko o niej i o skoczkach planuje romans ze Svenonem i Morgim… nyo i naisałam troche ale mi sie strasznie nie podobało =P to zrobiłam to na nowo i oto wlasnie jest ta niespodzianka… uroczy fragment opowidania pod tajemniczym tytułem „Od wygódki do miłosci!” aaa XPPP:

” ***
- Uroczy kibelek nie ma co – zachichotała. Skierowała sie w strone schodów i nagle poczuła mocne uderzenie w głowe. „Twarde… o kurw…” ostatnie co pomyslała zanim straciła przytomnosc i upadła na miekki śnieg.
***
- Sven do jasnej cholery! Gówno mnie obchodzi jak ładna jest ta panienka ze musiałes jej przyrabac nartą! Ale to nie powód zeby sadzac ja na moim krzesle!
- Spokojnie Martin tylko spokojnie… I jeszcze raz ci przypominam TO BYŁO NIECHCĄCY!!!!!
Na ten wrzask poderwała sie gwałtownie uderzając tym samym głową prosto w nos skoczka nachylajacego sie nad nią.
- Jasna CHOLERAAAAAAAAAAAA! WIEM ŻE TA NARTA TO BOLAŁO ALE ZEBY AZ TAK!!!!???
- Ja… ja… o co cho… dzi… – emocje dały o sobie znac i Kania wybuchneła płaczem
- Jeden do jednego mała! Remis! On tobie Ty jemu… to ja spadam Sven… baw sie dobrze – Martin zachichotał dziko i wycofał sie z niezrecznej sytuacji.
Sven rozmasował nos i podniósł wzrok. Siedziała na ziemi, na kolanach, a z jej przeslicznych oczu leciały łzy wielkie jak krople deszczu. Odgarniała nerwowo… nieporadnie ręką jasne włosy przyklejone do zapłakanej twarzy. Pociągnęła pare razy nosem i wstała. Podszedł do niej i palcem strzepnął z jej buźki XDD ostatnia, samotna łze.
- przepraszam… nie chciałem sie unieśc… ale uwierz zabolało… – zachichotała cichutko – a i ta narta to tez moja wina… ja… troche biegłem… i no wiesz przypadkiem… – jąkał sie pod ciezarem jej niewinnego… dziecinnego wzroku połyskujacych fiołkowo oczu
- Ja tez przepraszam … za nos – i znów chichot. Rozpłynął sie słysząc jej wdzieczny smiech… widzac jej wielkie oczy… zadarty nosek… roztrzepane włosy i robrajajacy usmiech.
- W ramach przeprosin moze… moze zechciałabys zechciałabys wypic ze mną ciepła czekolade po zawodach… ? – spuścił wzrok zawstydzony tym co powiedział. „Boshee w porownaniu ze mna to jeszcze dziecko *wzrok pada na biust* no moze niekoniecznie *usmiech* ale w jakim moze byc wieku… 17? Maksymalnie 20 lat! Co ja robie!!??”
- Może bym zechciała … no dobrze chciałabym… – i znów usmiech. Ugieły sie pod nim kolana. „Skończ z tymi uśmiechami bo sie na ciebie rzuce bez ogrodek dziewczyno!”
- To… ten… po konkursie poczekaj… pod tymi… no pod schodami… dobrze? – wydukał
- Jasne!”
czy to nie piekne? =PP literowek nie sprawdzałam gramatyki tesh nie =P bo wczoraj wieczorkim pisałam =PPP… nyo to enyoj i moze kiedys dopisze wiecej jak Kani pozwoli opubliczyc ;p;p

kocahm Was wszystkich i całuje tam gdzie lubicie najbradziej ;**
Kati XD

i wkońcu noteczka… a dlaczego? no dlaczego??? no bo najsexowniejszy facet z bidonem na swiecie [ktory jest mechanikiem z wyksztalcenia zreszta =p] stanął na podium !!! ARGHHHHH!! I to niejeden raz =PP w tym sezonie Janne Ahonen był jush 7 razy na podium =P… moje piekne dziecko ;___;… no ale niestety są tesh ciemne strony tego… np. ze ma on zone Tiię Monice Jakobsohn czy jakos tak == w kazdym badz razie tragiczne imie =P [tak Kania tak Kristin tesh jest tragiczne XDD chomik... =P] w kazdym badź razie opiszmy wszystko po kolei ale i tak imię sexownego pana J.A. pojawi sie tu niejednokrotnie [Desi tak BTW to Hanniego tesh lubimy z Kaniusia nawet bardziej niz lubimy =PP ale on cos za czesto sie usmiecha =PPP] no wiec własciwie cala mania zaczęła się od polecenia mi przez Kania pewnej lektury [jezu po nogach Cie bede Kaniusia za to całowac do konca zycia =PP :**] mianowicie Kuopio Public na stronie FinPower wiec opowiadanko pisane przez pare Varjatek =PP o tym jakby to było gdyby skoczkowie finscy & Kimis Raikkonen & Tom Koivisto [hokeista =PP]zostali nauczycielami w pewnym ogolniaku =PPP mniejsza o to =PPP no i tam Janne jest nauczycielem PO na poczatku mnie wkurzal strasznie ale potem dostałam schiza na jego punktcie… no i razem z Kaniusia zrobiłysmy zakupy w sklepie internetowym +PPP ona bluzke z kadrą finlandii a ja kubek z kadrą finlandii =PP to szczegóły takie oblazłe… potem nadszedł czas na tapety… ja dostałam od Ver pieknosci z kota taką z [ujwaga wgrywa sie na serwer =P... cholera cos długo ==] Janne =P no a potem zrobiła taoetke Kani =P z Finlandią XDDD i w ogóle zycie jest piekne XDDD… no a potem jeszcze jeszcze było pamiętne spotkanie u Kaniusi na zawody w Oberstdorfie =PPP. Przed zawodami obejrzałysmy mecz piłki noznej Skoczkowie Europy vs. Artysci Polscy [tak goła klata Olafa Lubaszenko się kłania =P] na nasze nieszczescie rozmowy w przerwach prowadził Sołtysik O.o porazka [cyt. romowa z Schmittem
Sołtysik: Do you like this posision [chodzi o pozycje nie pamietam jak to sie pisze =P] ?? Martin: [namietnie probujacy ukryc smiech] Yes it is ok! ] Sołtysik geniusz nie ma co =PPP… zjadłysmy z kaniusią pizze ogladajac mecz… potem zawody… Sigurd wygrywa… Kania dostaje spazmów… ja dostaje spazmow [Janne na 6 jesli nie myle wiec zrozumiałe] i tak zakonczyl sie nasz poniedziałek =PPP… na sylwestra bylam u adelki… która lubi srigurda [ zdrajca!!!] no i byłam jedyna normalnie funkcjanująca osobą na imprze… Adela pijana… pies w spazmach siostra adeli uchlała sie szampanem… a babcia po północy dostała dusznosci!! jezuuuu… dosłownie mna wstrząsło ale bawiłysmy suie dobrze =PPP… i tutaj sie wyczerpały watki =PP teraz zyje tym ze Janne jest na 1 miejscy w klasyfikacji PŚ to najwazniejsze… no i ze Livka mi zrobiła własnie SD Janne XDD o TUUU XD dziękuje pieknosci :********** to jush koniec będzie… a teraz!! pozdrawiam uwaga ! : Kaniusie :*, Adelke, Klaudie, Ver, Des [niewazne ==], Najti!, Liv [za rysunek =P], Ami :**, Zellas ;***, Ame:** [ktora sie nie odzywa ==], Kasiaczka vel Kota ;***, i Michasia z Gdyni ktory nie wie o moim istnieniu ale jest sexowny =P AJ LOF JU OL!!
Kati vel Katja vel Jannemaniaczka

no i w końcu piszę nowa notkę… pewnie dlatego że pod presja Ver w koncu pojawiłam sie na GG… zmieniło sie sporo ale nie chce mi sie specjalnie o tym pisac… daje Wam tylko znak że jednak mimo wszelkich podejrzen żyję… muahaha its alajf ==… oprocz tego ze zmieniło sie w zyciu… to zmieniłam sie tesh ja… tzn zmieniłam jaźń __^__ mam wkoncu 5 do wyboru =P… dobra jak mn ie najdzie ochata to Wam jakos przybliże ponownie moje życie… no to jush koniec… czekajcie na nastepna notke… pozdrawiam wszystkich którzy na to zasługuja a ktorzy zasluguja to wiedza ze to do nich…
pozdrawiam :*

Katja

cudownie!

8 komentarzy

dziękuję Ci bardzo! jesteś jedna z 2-ch osób która mogłaby zwalić mi zycie! nie będę mówiła kogo przypuszczam bo ta osoba sama o tym wie. Jesli chciałas odbijać przyjaciółke to prosze powodzenia ale nie w taki sposób! Teraz mam wrażenia jakby osoba na której mi zalezy w ogóle nie chciała mnie znać i to dla mojego własnego dobra! to jaiś cholerny absurd! jesli chciałas spieprzyc mi weekend to to Ci sie udało! ale nie martw sie jeszcze Cie dorwę suko…
Kati…

Kochani! Tak! To następna notka! i z góry przepraszam za moją i Najti… wyczerpującą i jakże perwersyjną rozmowę na stronie z komentami XDD… to sie… raczej powtorzy jesli Najti przestanie sie uczyc i zajrzy do neta ==… no cósh ja tesh do szkoły chodze… i nawet matematykę odrabiam XD… gad… ajm sik XD… no Ver niestety sie nie odzywa ciagle zyje ze statusem ‚fuck of’… szerzej co do szkoły… khem w ławeczce siedzę z moim sLodkim Kaśkiem :* kochane dziecko… a na chemii… muzyce… technice… itp. [gdzie siedzimy trojkami ==] siedzę z Kaśkiem i Klaudią XDD… maj gad… XDD… Klaudia nowa fryzure ma… ładna twarzowa XDD… i w ogole Klaudia chce zabrac mnie i Kasiaczqa na koncert Punk Rockowy XDD… jakie to sLodkie… starzy mnie nie puszczą… ale trudno XD… w dodatku mam zamiary załozyc fioletowy sweterek na koncert zeby zaszpanowac… [maj gad jakas faza? O__O ta notka jest jeszcze bardziej lajtowa niz poprzednia == lajtowa... fajne slowo XDD]… dobra moze ja to jush skoncze… albo nie ==… a moze i tak _o_… cholera nie wiem… dobra jush nie pisze głupot… Love & Peace…
Kati unhappy and psycho O.o

Perfect…

46 komentarzy

kolejna notka jak widac szybko sie pojawiła… moze dlatego ze Ver poprawiła mi trochę humor przepięknym layem ktory mozna teraz ogladac na moim blogu… trochę jaskrawy ale akurat taki mi przypadł do gustu… miałam jakąś godzine temu malutkiego doła… ale dzięki Ver poprawiło się [dziękuje Ci kochanie :**]… odkryłam również rewelacyjny talent pisarski Najti [hani ja serio nic ni mam do tego penisa XDD]… geniusz dosłownie geniusz… dzięki wyzej wymienionej tajemniczej N =P poznałam równiez boskich faciów takich jak Jin czy tam Lee np. ale byli jush zajęci a tylko Steve wolny wiec sie chłopcem zajęłan XD [Nighty :* (12:41)
my z noz za nim ne przepadamy ;>
Kati (12:42)
nie wazne jaki macharakter wazne jaki ma tyłek biore go =PPP]… mam zamiar Stiwowi na zimowe smutki kupic stół z rurą =P [Nighty :* (14:48)
buah, na jego czy na twoje? (dop. smutki)]… dzieki Ver jestem w posiadaniu rowniez piosenki Kukiza i Borysewicza „Jeśli tylko chcesz” [dobrze sie przy tym piszesceny erotyczne __^__]… i jeszcze panna Vi robi mi własnie piękną tapetkę z Mikaelem z mojego kochanego fica Berlin 1945 [tylko dla koneserow =P]… jak zrobi to Wam pokashe XD [Ver :* (18:50)
jakis konkretny kolor czy improwizowac?
Kati (18:50)
to drugie] jakby tego było mało Mikael jest narysowany [w wersji blond] przez sama Vi =PP… czekam qrde na wersje brunet od Cie Najti XDD… poza tym przegapiłam rocznice mojego bloga ==… 14 sierpnia była ==… no to widujemy sie jush rok… pora na wspolne mieszkanie i czwórkę dzieci XDD… tak to schiz… ekhm Ver pospiesz sie z tą tapeta __o__ [Ver :* (19:05)
dopiero zaraz wlacze program] świnka leniwa =P [Ver :* (19:06)
na razie mam mikaela na przezroczystym tle] to i tak jakies postepy ==… ou i jeszcze ostatnio odpręzyłam się rozmawiając z Zellas i Ame o testosteronie =P jakie to sLodkie… i Zellas stwierdziła że Sven H. ma pedziowaty uśmieszek ==”" jak ona mogłam =P… musimy to powtórzyć girlsy =P… Desi sie do mie nie odzywa ==… z tym trzeba sie pogodzic… ona kocha tylko Najti… ale ja Najti tesh kocham ;___;… i Desi… i Ver… Ame… Zellas… i jeszcze wszystkich których pozdrowie na koncu… i siebie ;__;… no cósh jesli mnie jush nie lubisz Des to mi to powiedz ==… khem dobra Ver mówi ze tapeta troche potrwa… jak będzie zrobiona to zamieszcze linka obok w menu XDD… to ja jush kończe =P
pozdrawiam m.in. :
Ver – maj Libling =] ; Najti – Dalej qrde pisaj =P ; Des – no coments ;__; placz i zgrzytanie zębami; Ame – zeby była forever =P; Zellas – i Tatsela __^__; Ami – macht kinder froh =P; Kasiaczqa – jush niedługo XDD; Kaniusie – i nasz zamach na Suske =P; Madziora – madame dupe __^__ gruch gruch =P; Adelka – i jej słowniki XD i całą reszta łacznie ze mną XDDD :** aj lof ju all… po autografy poźniej..

Kati macht kinder froh =PP

Więc wróciłam… notke o kochanych koloniach miałam gotową dzięki Kani która ja napisała XDD… no cósh wrzucę ja później… albo nie… sami ją sobie ściągnijcie ale to potem… troche sie zmieniło w moim cudnym życiu ==… mam zamiar np. sama zrobić sobie nowego laya XDD [buahahaha bardzo smieszne Kati =P i tak sie skończy na błaganiu o to Ver =P]… poza tym zapisuję się na kurs języka francuskiego i niemieckiego [cósh pora popracować nad soba ==]… mam pomysł a może wybłagam o zrobienie laya Zellas albo Amusieńdziaczka? O.o… hmmm dobra mysl… dołuje mnie fakt że dawno nie gadałam z Ver… że dawno nie gadałam z Ami… że dawno nie gadałam z Zellas O.o… ja tylko z Mią rozmawiam ostatnio!! [to całkowicie tłumaczy mój niezdrowy stan __^__ kocham Cię Ame XDD]zacznijcie się pokazywać girlsy na gg!! ;___; tesknię… reszte wakacji nie licząc obozu spędziłam na leczeniu cyt. „problemow egzystencjalnych” Adeli ==… i odkryłam że to bardzo urocze zajęcie =P… prócz moich nowych postanowien mam zamiar trochę skontrolować nowe znajomości Ver ;>>> [za dużo ma swobody dziołcha qrde... gachów mi tu sprowadza a ja jako kochanka i matka jej corki nic nie wiem! ;___;]… dobra a teraz recenzja niedokonczona przeze mnie napisana przez Kanie =P enjoy

Czego Polak nie zrobi dla kasy =P [czyt. alkoholu]
popełnione przez: Kania & Kati
Wrociłyśmy z obozu sportowo-rekreacyjnego w Nowej Rudzie! Siara =P
dzialo siem wiele :DDDDDDDD:

DANE

1. Czego Polak nie zrobi dla kasy (czyt. alkoholu) :D
2. Miłosz i Czepiak (ah ten Mojżesz) ;P
3. A-L-K-O-H-O-L ;D
4. Rzygi Małego ;))
5. Białoruscy (chłopak Adeli) :D
6. Szympansy- buahahahahhaha ;P
7. Jacek- pedofil (GENIALNY WYCHOWAWCA) ;))
8. Gust muzyczny papuasów (polski hh, techno oraz… DISCO-POLO) ;D
9. „Wspaniałe” żarcie wiążące się z codziennymi wycieczkami do Inter Marche ;)
10. Ulubieńcy gówna, GÓWNO RULEZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ
11. DCWD
12. „Genialne” animacje wieczorowe

ROZWIĄZANIE

1. Pewnego pochmurnego dnia zabrano nas Jelczem na tourne po uzdrowiskach (Polanica Zdrój, Duszniki Zdrój i Kudowa Zdrój). Działo się to pod koniec obozu, dlatego też nasi „mężczyźni” nie mieli forsy na to, co dla nich najważniejsze, czyli na browara. Polak przechadzał się beztrosko po alejkach dusznickiego parku. Nagle ujrzał fontannę. Postanowił i ją zwiedzić. Zajrzał w wodę i jego oczy dostrzegły monety. Rozum Polaka zaczął intensywnie pracować. Po chwili głębokiego rozmyślania zdjął buty oraz swe skarpety. Następnie pożyczył od Patrycji jej damskie klapki. Włożył w nie swoje stopki by za moment jego ciało mogło się zanużyć w wodzie. w Biblii napisano: Szukajcie, a znajdziecie. Głęboko wierzący Polak kierował się Słowami Bożymi i znalazł to co chciał. Trzymając się za genitalia wyławiał pieniądze i takim oto sposobem po 5 minutach miał 3,60.
2.
a) Miłosz miał około 2 metrów wzrostu, 17 lat i ogólnie był wielki (bez skojarzeń ;P). Na początku wyglądało na to, że będzie nas terroryzował, jednak jak siem później okazało Miłosz biorąc najwyraźniej za wzór kreta zaszył się w swoim pokoju.
b) Czepiak- Neo Wybraniec (tak nazywali go papuasy, skąd siem im to wzięło nie mamy zielonego pojęcia ;P). Co wieczór był ostro najebany (wszystkie papułasy były najebane, ale Czepiak wyjątkowo), pytał się która dziewczyna pójdzie z nim do łóżka i zapewniał, że będzie miała wspaniałe doznania, gdyż ma wielkiego…
3. Taaaaaaaaaa ALKOHOL… towarzyszył naszym papułasom przez cały obóz, był ich nieodłącznym przyjacielem. Z Czech przywieźli 40 bytelek piwa, warto dodać, że wieczorem to wszystko wypili w grupie 12 chłopaków… Patrz również pkt. 1. Nasze kolezanki również nie należały do świętych…
4. Pewnej nocy około 2 godziny, gdy smacznie zasypiałyśmy dotarł do nas głos pijanego Łukasza, który wrzeszczał na jeszcze bardziej pijanego Małego. Pozwolę sobie zacytować:” Co ty qrwa Mały rzygasz na podłogę?!”
5. W naszym ośrodku były również kolonie z Białorusi, m.in. Oliech. Oliech był wysokim brunetem z koralikami (wyglądał jak mysz- Kati ;P) i podrywał Adelę, której najwyraźniej siem tio podobało. Niestety poznali siem na balkonie o godzinie 24, przed jego wyjazdem do rodzimego kraju… Pocieszające jest jednak to, że wymienili siem adresami.
6. Nasze „koffane” szympansy… Tak GENIALNY Polak nazywał (zresztą bardzo trafnie) nasze młodsze „koleżanki”, których szczerze nienawidziłyśmy…
7. Ojjjjj tu można siem rozpisywać, TEN uśmiech, TEN wzrost, TEN nos… Jacek uważał siem, co tu dużo mówić za playboya. Miał 21 lat, kiedy siem uśmiechał było widać wszystkie zmarszzcki, miał okolo metr sześćdziesiątosiem wzrostu i duży nos. Chodyi krokiem bodyguarda i miał okulary przeciw słoneczne a’la Matrix… Do tego łapał za tyłki dziewczyny z Grajewa, podrywał barmanki i kelnerki i zalecał się do naszej 14letniej koleżanki Marty.+
8. Nasze koffane papuasy miały magnetofon… i płyty i… dziwny gust, bowiem puszczali na cały regulator na zmianę: polski hh, techno, a czasami nawet disco-polo…
9. Miałyśmy „zajebistą” stołówkę, gdzie nie dało siem nic zjeść. Chodziłyśmy więc z dziewczynami do osiedlowego Supermarketu o nazwie Inter Marche… i zostawiłyśmy tam właściwie całą naszą kasę… ;(
10. 3 razy zatkał nam siem kibel… gównem i papierem toaletowym (swoją drogą bardzo fajnie jest obserwować, jak gówno siem rozkłada i jaki przy tym nadaje wodzie kolor ;P). Kiedy po raz pierwszy klop siem zatkał byłyśmy zmartwione, kiedy stało siem tio po raz drugi byłyśmy wściekłe, a za trzecim razem złapałyśmy fazę…. oto jej efekt (przerobione tutuły filmów):

11. Nasze koleżanki z pokoju obok mialy za współlokatorkę tzw. Dreda, gdyż Marta miała na głowie 70 dreadów. Dziewczyny, zwłaszcza Magda nie przepadały za nią. Oto efekt jej nienawśici (przerobione przysłowia):

12. nasi wychowawcy wymyślili coś takiego jak animacje wieczorowe… jedna z owych animacji polegała na hmmm jakby to ująć… były 2 osoby, chłopak i dziewczyna, którzy się zmieniali.
Zabawa polegała na dialogu i dotyku. Oto dialog:
1: Czy widzisz tą rękę? (pierwsza osoba wyciąga dłoń i pokazuje ją 2 osobie)
2: Tak
1: A czy wiesz co ona może zrobić?
2: Nie
1 A chcesz się przekonać?
2: Tak (Po czym osoba 1 obejmuje ręką osobę 2. Sytuacja powtarza siem z drugą ręką, po czym następuje dialog z ustami, co kończy się zrobieniem tzw. rybki)
Tak, nie byłoby w tym nic śmiesznego, gdyby nie to, że Czepiak był osobą pierwszą, a Kati osobą drugą…

Nom, mam nadzieję, podobała siem wam moja relacja. Jest ona pierwszą rzeczą tego typu, którą napisałam i która trafi do neta (o boshe, to mnie przeraża ;P). Ogólnie działo siem jeszcze wiele, ale nie ma sensu tego opisywać. Były dobre i złe chwile. Jedno jest pewne, nie można powiedzieć, że ten obóz był nudny!!!!!!

dobra dość tej wazeliny =P… kocham Was all!! trzymajcie ciukcie za moj lay =P… tam w tej relacji z obozu mialy byc powstawiane txt’y to potem przepisze =P
Kati lof Was XDD

khem… nyo jutro nad ranem wyjeżdżam… ściślej o 5:00 i do Kotliny Kłodzkiej [do Nowej Rudy =="]… obóz sportowo-rekreacyjna :/ [kill Adela =P byo to ona sportowo-rekreacyjny wymyśliła =P]… nyo cósh jedyna pociecha w tym że będę z Kaniusią… Adelą… i Alinią… tej ostatniej nie znam za dobrze ale wygląda na sympatyczną XD… będę tam do 14 lipca… czyli 12 dni ==”…. w jednym pokoju z Adela [to będzie horror =P mam nadzieję że nie będzie rozrzucała swoich stanikow po całym pokoju =="]… doszłam do wniosku że będę cholernie tęsknić za moimi przyjaciołkami kofanymi ;____; za Ver za Desi za Najtiza Ame za Zellas
za Kasiaczkiem i za moja małą Ami ;____;… noshe… jak ja bez Was wytrzymam 12 dni? ;__________;… no ale będę pod dobrą opieką Kanii __^__ [bo Adela bedzie pod moją opieką ==]… eh ze spraw bardziej prezyziemnych niż uczucia przyjacielskie… nie moge dostac cholernej płyty!… nigdzie nie moge kupic płyty zespołu Lambretta!… to szwedzki zdaje sie zespół… naturalnie znam go z MTV i Vivy a u nas ani widu ani słychu… a w końcu Szwecja to nasi morscy sąsiedzi ==”… nie no poprostu ten kraj czasem mnie dobija… to chyba wszystko… musze powrócić to monotonnego pakowiania ‚___’… ratunku ;____;… do sobaczenia.. pozdrawiam moich friendsów i nie friendsów… [friendsy niech czekają na pocztofki __^__] pya pya ;_____;
Kati z torbą podróżną [na kółeczkach _^_]

tak… dziś dopadła mnie melancholia… właściwie to prawda co powiedziała Kania… że to… czego mi brakuje to faceta… i tu rzeczywiście wychodzi na wierzch wyższość w dojrzałości emocjonalnej dziewcząt nad chłopcami… ja nie potrzebuję prymitywnego czternastolatka który nie wiedząc co zrobić ze sobą probuje za wszelką cenę zredukować napięcie sexualne… łatwo zdać sobie sprawę że potrzebuję faceta… odpowiedzialnego za własne czyny i poczuwającego się do obowiązku wobec mnie… który może przytulić… pocieszyć… pomóc mi rozwiązać problemy… któremu moge się wypłakać na ramieniu… zwierzyć… ktory może dać mi miłośc… szczęście… jesli ktoś nie wie to jest to takie ulotne… przyjemne uczucie… dochodzę do wniosku że mam zbyt wygórowane potrzeby… a może wręcz przeciwnie? możew moim wieku powinnam tak czuć… tak CIERPIĘĆ!?… ale ja nie chcę cierpieć… ja naprościej mówiąc chcę do Stephana… jak najszybciej… czekanie latami… wytrwale… wykończy mnie… nie chcę…
Kati hurting her self…

Kiss :DD

7 komentarzy

dziś zakońcenie roku… wręczyłam kfiatki moim ulubionym nauczycielom… wychowawczyni… matematycy p. Dyszkiewicz… i kochanemu panu Piotrowi ;__;… uczył mnie WOS’u… uczył bo w przyszłym roku go nie będzie i strasznie nad tym boleje… pan Piotr… łeeeeeee… no ale kiedy wręczałam mu kfiatka powiedział „no to jeszcze buzi” i dał mi buziaczka w policzek *_________________* mój kochany pan Piotr… chyba nie będę się myła przez dwa lata… przynajmniej nie ten policzek… eh mam nadzieję że jeszcze się z nim spotkam… to taki kochany i sLodki facet ;_;… BTW: życzę wszystkim miłych wakacji… wszczególności: Kani… Zellas… Ver… Desi… Ame… Najti… Aduniowi… Kasiaczqowi… Ami :****

Kati


  • RSS